Ponieważ jestem typografem po fachu i z rozmiłowania, postanowiłem sprawdzić, dlaczego w dialogach półpauza lepsza jest od pauzy w rozumieniu współpracującego ze mną korektora. Poszperałem więc w materiałach, aby dotrzeć do źródła mego przekonania, o wyższości, w tym miejscu, pauzy nad półpauzą.
Umieszczam krótki spis "rzeczy":
- Norma Polska PN-78/N-01222/03 "Kompozycja wydawnicza książki. Tekst główny" milczy w tym temacie. Widać Ministerstwo Kultury i Sztuki, uznało, że tradycja typograficzna jest mocna, a może sama pauza nieistotna, aby się nią zajmować.
- "Wielki Słownik Ortograficzny PWN – Wydanie Nowe" pod redakcją naukową prof. Edwarda Polańskiego, Warszawa 2010. Na stronach 138–139 wypowiada się w interesującej nas kwestii, podając najpierw, że "myślnik (pauza) może pełnić różne funkcje", co w punkcie [405] uściśla "na początku każdej kwestii w dialogach literackich możemy umieszczać pojedynczy myślnik". We wstępie dotyczącym tych zagadnień wprowadza nas w świat typografii powiadając, że "myślnik (—) bywa często w druku zastępowany półpauzą (–)".
A skoro "bywa często zastępowany", to zadałem sobie pytanie dlaczego i czy wszystkie myślniki mają być zastąpione półpauzami?
- Jacek Mrowczyk "Niewielki słownik typograficzny", Kraków 2008 – na stronie 32 pisze "Wymiennie z półpauzą można stosować pauzę. Jednak Jan Tchichold w książce «The Form of the Book: Essays on the Morality of Good Design» oraz Robert Bringhurst w «The Elements of Typographic Style» uważają pauzę za zbyt długą w tekście ciągłym, sugerując używając zamiast niej półpauzę".
- Wywołany do odpowiedzi Robert Bringham we wspomnianej wyżej książce "Elementarz Stylu w Typografii", Kraków 2008 – która jest uznawana za najlepszy podręcznik typograficzny jaki do tej pory stworzono – na stronie 88 pisze "W XIX wieku normą była pauza firetowa, obecnie wciąż zalecana w wielu podręcznikach typografii, jednak jest ona zbyt szeroka, by ją używać z najlepszymi pismami dziełowymi. Podobnie jak zbyt duże odstępy między zdaniami, pauza ta należy do rozdętej estetyki typografii wiktoriańskiej. Używaną do wyodrębnienia wtrąceń pauzę półfiretową składa się – w taki oto sposób – ze standardowymi odstępami międzywyrazowymi po obu stronach". Jednak na stronie 89 w punkcie 5.2.3 podaje "Stosuj pauzę przy wprowadzaniu dialogu do narracji. Standardowym środkiem stosowanym w Europie do oznaczania dialogów jest pauza firetowa".
Jak więc to jest z tą pauzą i półpauzą?
Korciło mnie jednak aby dociec skąd w "tradycji" składu pojawia się węższy myślnik w dialogach, niż jest zalecany przez czołowych typografów takich jak Tchichold – uznawany za ojca typografii – i Bringhursta.
- Jost Hochuli "Detal w Typografii", Kraków 2009 – pisze "dłuższe kreski to albo pauzy o długości firetu (—) , które w tekstach stosowane są dziś rzadko, albo półpauzy, czyli kreski półfiretowe (–)".
- James Felici "Kompletny przewodnik po typografii...", Kraków 2009 – podaje, że "w języku polskim wypowiedzi w dialogach rozpoczyna się od półpauzy".
I tak dzięki małej uwadze na temat długości myślnika odkryłem istnienie dwóch szkół typograficznych, które inaczej podchodzą do tego tematu. Hocholi i Felici pokazują nam sposób wykorzystanie w praktyce tych znaków, Dla Tchicholda i Bringhama natomiast najważniejsza jest historyczna spójność i powrót do dobrych wzorców.


